Legimi z zarzutami UOKiK dotyczącymi zmiany zasad opłaconych abonamentów i uruchamiania bezpłatnego okresu próbnego. Urząd zakwestionował dopłatę 14,99 zł za publikację przeniesioną do Katalogu Klubowego oraz oznaczenie przycisku poprzedzającego płatną subskrypcję. Komunikat z 26 października 2026 r. opisuje zarzuty, a nie zakończone postępowanie czy przyznany wszystkim zwrot.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Co UOKiK zarzuca Legimi i kiedy zaczęła się sprawa?
2. Za co klienci mieli dopłacać 14,99 zł?
3. Dlaczego trzy dni za darmo nie kończą pytania o zapłatę?
4. Jak Legimi odpowiada na zarzuty urzędu?
5. Czy klienci dostaną zwrot, a spółka zapłaci karę?
6. Co sprawdzić, jeśli korzystałeś z abonamentu lub próby?
Sprawa dotyczy granic zmieniania już opłaconego dostępu do książek oraz informacji przekazywanej przed zamówieniem. Dla czytelnika znaczenie ma zarówno to, co obejmował abonament, jak i to, w którym momencie zgadzał się na przyszłe opłaty. Te dwa problemy urząd rozpatruje w jednym postępowaniu.
Co UOKiK zarzuca Legimi i kiedy zaczęła się sprawa?
Prezes UOKiK prowadzi postępowanie w sprawie praktyk mogących naruszać zbiorowe interesy konsumentów. Pierwszy wątek dotyczy zakresu usługi podczas trwania umowy: część książek wcześniej objętych abonamentem trafiła do osobnego katalogu wymagającego dopłaty. Drugi dotyczy momentu zamawiania usługi z próbą: czy klient został odpowiednio poinformowany o późniejszym obowiązku zapłaty.
W tej historii występują trzy różne daty. Raport spółki wskazuje 22 października 2024 r. jako dzień zakwestionowanej zmiany warunków. Zawiadomienie o wszczęciu postępowania doręczono Legimi 21 października 2026 r., natomiast urząd i spółka poinformowały publicznie o sprawie 26 października. Nowy komunikat nie oznacza więc, że właśnie teraz wprowadzono opisaną dopłatę.
Stan opisany na poranek 27 października 2026 r. wymaga rozdzielenia obu wątków także z perspektywy klienta. Osoba z abonamentem opłaconym przed zmianą może mieć inny problem niż ktoś, kto uruchomił próbę i później zobaczył obciążenie. Samo korzystanie z tego samego serwisu nie przesądza, że każda umowa podlega tym samym zastrzeżeniom.
Za co klienci mieli dopłacać 14,99 zł?
Według UOKiK w październiku 2024 r. do Katalogu Klubowego przeniesiono część e-booków i audiobooków dostępnych wcześniej w abonamencie bez osobnej opłaty. Dalszy dostęp do tych publikacji wymagał 14,99 zł za każdą. Zmiana obejmowała również aktywne abonamenty, w tym wykupione z góry na określony czas. Kwota dotyczy opisanej przez urząd praktyki; nie jest informacją o nowej powszechnej podwyżce na październik 2026 r.
Istota zastrzeżeń nie sprowadza się do samego istnienia płatnych książek. Urząd wskazuje, że ówczesny regulamin dopuszczał modyfikowanie katalogu, np. wycofywanie pojedynczych tytułów, lecz nie przewidywał przenoszenia części publikacji do odrębnej płatnej puli. W ocenie Prezesa UOKiK ograniczało to usługę, za którą klienci już zapłacili. Jest to stanowisko urzędu wymagające rozstrzygnięcia w postępowaniu.
Dla sprawdzenia własnego przypadku potrzebne są zatem dwa zestawy informacji: warunki abonamentu przy jego zakupie oraz wiadomości i rozliczenia dotyczące zmiany dostępu. Nie należy traktować 14,99 zł jako kwoty doliczanej automatycznie do każdej miesięcznej opłaty. Z komunikatu wynika dopłata za konkretną publikację, z której klient chciał nadal korzystać.
Dlaczego trzy dni za darmo nie kończą pytania o zapłatę?
Drugi zarzut odnosi się do oferty trzech dni bezpłatnego czytania. UOKiK opisuje przycisk „Zamawiam”, który nie wskazywał, że brak rezygnacji w odpowiednim czasie spowoduje przejście na płatny abonament. Urząd podkreśla, że informacja o przyszłych kosztach umieszczona gdzie indziej na stronie nie zastępuje właściwego oznaczenia samego przycisku.
Oficjalne wyjaśnienia praw konsumenta odwołują się do art. 17 ustawy o prawach konsumenta. Przy zamówieniu internetowym nakładającym obowiązek zapłaty konsument ma wyraźnie potwierdzić, że o nim wie. Przycisk powinien komunikować odpłatność jednoznacznie, np. słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” albo równoważnym sformułowaniem. Jeśli wymagania określone w ust. 2 lub 3 nie są spełnione, ustawa przewiduje, że umowa nie zostaje zawarta.
Ta reguła wyjaśnia znaczenie zarzutu, ale nie pozwala na podstawie samego nagłówka ocenić każdego zamówienia Legimi. Trzeba ustalić datę, sposób zakupu, treść ekranu i otrzymane potwierdzenia. Darmowy początek usługi oraz późniejsza odpłatność to dwie części tego samego mechanizmu; ocena wymaga sprawdzenia, jak zostały przedstawione w konkretnej sytuacji.
Jak Legimi odpowiada na zarzuty urzędu?
Legimi w raporcie bieżącym 6/2026 z 26 października potwierdziło otrzymanie zawiadomienia o postępowaniu. Zarząd ocenia kwestie wskazane w zarzutach jako niejednoznaczne prawnie. Zapowiada przedstawienie własnego stanowiska i deklaruje otwartość na współpracę z Prezesem UOKiK. Nie jest to informacja o uznaniu wszystkich zastrzeżeń urzędu.
Spółka podała również, że zmodyfikowała kwestionowane oznaczenie przycisku zamówienia jeszcze przed otrzymaniem informacji o wszczęciu postępowania. To oświadczenie dotyczące tego konkretnego elementu serwisu. Nie należy rozszerzać go na twierdzenie, że Legimi wycofało cały Katalog Klubowy, zwróciło wszystkie dopłaty albo zakończyło spór z urzędem.
Obecny wygląd strony zamówienia nie musi odtwarzać ekranu, z którego klient korzystał wcześniej. Dlatego przy wyjaśnianiu dawnego obciążenia ważniejsze mogą być zachowane potwierdzenia i materiały z daty zamówienia niż dzisiejszy zrzut strony. Raport emitenta i komunikat urzędu opisują stanowiska stron; wynik postępowania pozostaje odrębną kwestią.
Czy klienci dostaną zwrot, a spółka zapłaci karę?
Nie ogłoszono automatycznego zwrotu dla wszystkich abonentów. Postawienie zarzutów oznacza etap badania odpowiedzialności przedsiębiorcy, a nie gotowy program wypłat. W odczytanych komunikatach nie ma kwoty rekompensaty dla każdego klienta ani terminu składania wniosków o taką wypłatę. Nie można więc tworzyć listy uprawnionych wyłącznie na podstawie posiadania abonamentu.
UOKiK wskazuje możliwość kary do 10 proc. rocznego obrotu, jeśli zarzuty zostaną potwierdzone. Raport Legimi precyzuje, że ustawowy pułap odnosi się do obrotu z roku obrotowego poprzedzającego rok nałożenia kary. Spółka wymienia też możliwość umorzenia albo zakończenia sprawy bez sankcji finansowej, w tym decyzją zobowiązującą do określonych działań. Żaden z tych wariantów nie jest obecnie zapowiedzianym wynikiem.
Pułap potencjalnej kary nie jest procentem abonamentu do oddania czytelnikowi. Ocena indywidualnego żądania wymaga ustalenia, jaka umowa została zawarta, czego dotyczyła opłata i jakie dokumenty to potwierdzają. Oba zagadnienia można śledzić równolegle, lecz informacja o postępowaniu nie zastępuje odpowiedzi na reklamację konkretnej osoby.
Co sprawdzić, jeśli korzystałeś z abonamentu lub próby?
Zacznij od rozdzielenia płatności. Zapisz osobno cenę abonamentu, ewentualną dopłatę za publikację oraz opłatę pobraną po okresie próbnym. Przy każdej pozycji dodaj datę i dokument. Taki porządek pomaga uniknąć żądania zwrotu tej samej kwoty dwa razy lub pomieszania dwóch zarzutów. To praktyczna propozycja uporządkowania sprawy, a nie urzędowy formularz.
- Odszukaj potwierdzenie zakupu abonamentu lub uruchomienia próby oraz przekazany wtedy regulamin.
- Zachowaj wiadomości o Katalogu Klubowym, zmianach dostępu i rozliczeniach za konkretne tytuły.
- Zbierz potwierdzenia pobranych opłat, faktury oraz datę i potwierdzenie ewentualnej rezygnacji.
- Dołącz wcześniejsze zgłoszenia i odpowiedzi spółki; oznacz, czego nadal nie wyjaśniono.
Jeżeli kwestionujesz obciążenie, przedstaw spółce konkretną chronologię i jasno wskaż swoje oczekiwanie. Przy żądaniu zwrotu opisz, z której płatności wynika podana suma. Gdy nie masz archiwalnego ekranu zamówienia, napisz o tym wprost i poproś o wyjaśnienie sposobu zawarcia umowy. Nie przedstawiaj dzisiejszego wyglądu przycisku jako dowodu jego dawnego brzmienia.
Wątpliwości dotyczące własnej umowy możesz omówić z miejskim lub powiatowym rzecznikiem konsumentów. Przygotuj komplet dokumentów, szczególnie gdy problem dotyczy 2024 r. i trzeba ocenić również znaczenie upływu czasu. Dla dalszych działań najważniejsze będzie ustalenie, czy zakwestionowany mechanizm rzeczywiście objął twoje zamówienie i pobraną od ciebie opłatę.