Bezrobocie w Polsce ponownie wzrosło. Według wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na koniec sierpnia 2026 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,9%, a w urzędach pracy figurowało 911 tys. osób. To o 4,6 tys. więcej niż miesiąc wcześniej i aż o 54,7 tys. więcej niż przed rokiem. Jednocześnie do urzędów trafiło mniej ofert pracy.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Bezrobocie 5,9% i 911 tys. osób – co dokładnie pokazują dane?
2. Wzrost w miesiąc jest niewielki, ale różnica roczna już duża
3. Ofert pracy w urzędach jest mniej niż miesiąc i rok temu
4. Gdzie bezrobocie jest najwyższe, a gdzie najniższe?
5. Dlaczego Eurostat pokazuje 3,4%, a resort pracy 5,9%?
6. Co najnowsze dane oznaczają dla osób szukających pracy?
Najnowsze liczby opublikowane 7 września przez resort pracy są szacunkiem dotyczącym sytuacji na koniec sierpnia. Ostateczną stopę bezrobocia za ten miesiąc poda Główny Urząd Statystyczny pod koniec września. Dla porównania oficjalne dane GUS za lipiec mówiły o 5,8% bezrobocia i 906,4 tys. zarejestrowanych osób.
Sierpniowy wzrost nie oznacza załamania rynku pracy, ale kilka danych zasługuje na uwagę. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych rośnie drugi miesiąc z rzędu, wynik jest wyraźnie wyższy niż rok temu, a pracodawcy zgłosili do urzędów pracy mniej wolnych miejsc niż zarówno w lipcu, jak i w sierpniu poprzedniego roku.
Bezrobocie 5,9% i 911 tys. osób – co dokładnie pokazują dane?
Według wstępnych szacunków MRPiPS stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła z 5,8% w lipcu do 5,9% w sierpniu 2026 roku. Liczba osób pozostających w rejestrach urzędów pracy zwiększyła się w tym czasie z 906,4 tys. według oficjalnych danych GUS za lipiec do około 911 tys. według sierpniowego szacunku resortu.
Co ciekawe, sam napływ nowych osób do urzędów był mniejszy. W sierpniu zarejestrowało się około 86,5 tys. bezrobotnych, czyli o 13,1 tys. mniej niż w lipcu oraz o 10,3 tys. mniej niż w sierpniu 2025 roku. Skoro mimo mniejszej liczby nowych rejestracji całkowita liczba bezrobotnych wzrosła, odpływ osób z rejestrów nie wystarczył do zrównoważenia napływu.
Wśród osób objętych wywiadami najczęściej wskazywanym powodem rejestracji było uzyskanie ubezpieczenia zdrowotnego – taką odpowiedź podało 40,8% badanych. Pomoc w znalezieniu pracy wskazało 39,4%. Wśród głównych przyczyn wcześniejszej utraty zatrudnienia pojawiały się zakończenie umowy zawartej na czas określony oraz rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.
Wzrost w miesiąc jest niewielki, ale różnica roczna już duża
Zmiana o 0,1 pkt proc. w porównaniu z lipcem wygląda niewielko, szczególnie gdy spojrzymy na wcześniejsze miesiące 2026 roku. Na początku roku stopa bezrobocia była wyższa niż obecnie – w lutym i marcu wynosiła 6,1%, następnie stopniowo spadała.
| Miesiąc 2026 | Stopa bezrobocia | Liczba zarejestrowanych bezrobotnych |
|---|---|---|
| Maj | 5,9% | 915,9 tys. |
| Czerwiec | 5,8% | 901,5 tys. |
| Lipiec | 5,8% | 906,4 tys. |
| Sierpień | 5,9% | 911,0 tys. – dane wstępne |
Bardziej widoczna jest zmiana rok do roku. Na koniec sierpnia 2025 roku GUS wykazywał około 856,3 tys. bezrobotnych, natomiast obecny szacunek mówi o 911 tys. Oznacza to 54,7 tys. osób więcej. Stopa bezrobocia zwiększyła się natomiast z 5,5% przed rokiem do szacowanych obecnie 5,9%.
Ofert pracy w urzędach jest mniej niż miesiąc i rok temu
Drugim sygnałem płynącym z najnowszych danych jest liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych do urzędów. W sierpniu pracodawcy zgłosili ich około 34,3 tys.. To o 4,5 tys., czyli 11,7%, mniej niż miesiąc wcześniej oraz o 5 tys., czyli 12,7%, mniej niż w sierpniu 2025 roku.
Nie oznacza to, że na całym polskim rynku pojawiły się tylko 34,3 tys. ofert. Statystyka obejmuje miejsca zgłoszone do urzędów pracy, a znaczna część rekrutacji odbywa się bezpośrednio przez przedsiębiorstwa, portale rekrutacyjne czy agencje zatrudnienia. Mimo tego kierunek zmian jest istotny, ponieważ liczba zgłoszeń do urzędów spadła zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym.
Resort podał, że wśród ofert dostępnych w urzędach znajdowały się między innymi miejsca dla pracowników produkcji, pracowników biurowych, nauczycieli przedmiotów w szkołach podstawowych oraz magazynierów. Jednocześnie 46,6 tys. bezrobotnych podjęło w sierpniu niesubsydiowaną pracę lub działalność gospodarczą – było to więcej niż przed rokiem.
Gdzie bezrobocie jest najwyższe, a gdzie najniższe?
Ogólnopolska stopa 5,9% ukrywa bardzo duże różnice regionalne. Według sierpniowych szacunków najniższą stopę bezrobocia wśród województw odnotowano w Wielkopolsce – 3,8%. Na drugim końcu zestawienia znalazło się województwo warmińsko-mazurskie z wynikiem 9,3%.
Jeszcze większe różnice widać na poziomie powiatów. W powiecie szydłowieckim stopa bezrobocia wyniosła 22,8%, w brzozowskim 19%, a w przysuskim 18,1%. Najniższe wskaźniki odnotowano w powiecie poznańskim – 1,4% – oraz w Poznaniu i Warszawie, gdzie bezrobocie wynosiło po 1,6%.
Oznacza to, że sytuacja osoby szukającej zatrudnienia może wyglądać zupełnie inaczej zależnie od miejsca zamieszkania. Krajowa średnia nie pokazuje, jak duża jest różnica między lokalnymi rynkami pracy, szczególnie pomiędzy dużymi aglomeracjami a częścią powiatów Polski wschodniej i centralnej.
Dlaczego Eurostat pokazuje 3,4%, a resort pracy 5,9%?
Dwa różne wskaźniki mogą wyglądać jak sprzeczne informacje, ale mierzą bezrobocie w inny sposób. Wskaźnik 5,9% to stopa bezrobocia rejestrowanego, czyli statystyka oparta na osobach figurujących w rejestrach urzędów pracy i odnoszona do liczby aktywnych zawodowo.
Eurostat korzysta natomiast z definicji Międzynarodowej Organizacji Pracy. Za bezrobotną uznaje osobę bez pracy, która aktywnie jej szukała w ostatnich czterech tygodniach i jest gotowa ją podjąć. Nie jest wymagane samo zarejestrowanie w urzędzie pracy.
Najświeższa oficjalna publikacja Eurostatu dostępna 8 września dotyczy lipca 2026 roku. Według tej metodologii bezrobocie w Polsce wynosiło wtedy 3,4%. Niższy wynik miały tylko Czechy z poziomem 3,3%, więc Polska pozostawała w ścisłej czołówce Unii Europejskiej. Nie należy zatem porównywać 5,9% i 3,4% tak, jakby były dwoma pomiarami wykonanymi według identycznych zasad.
Co najnowsze dane oznaczają dla osób szukających pracy?
Dane z sierpnia pokazują pogorszenie w stosunku do lipca, ale nie wskazują jeszcze na gwałtowne załamanie rynku pracy. Stopa bezrobocia wzrosła o 0,1 pkt proc., a liczba zarejestrowanych osób o 4,6 tys. Bardziej niepokojące z punktu widzenia pracownika jest zestawienie z poprzednim rokiem oraz mniejsza liczba wakatów zgłaszanych do urzędów.
Osoba poszukująca zatrudnienia nie powinna jednak oceniać swoich szans wyłącznie na podstawie krajowego wskaźnika. Znaczenie mają zawód, kwalifikacje i region. Przy bezrobociu na poziomie 1,4-1,6% w części największych rynków sytuacja pozostaje bardzo napięta, podczas gdy w powiatach z wynikiem przekraczającym kilkanaście procent znalezienie nowej pracy może być znacznie trudniejsze.
Najważniejsze będzie teraz potwierdzenie sierpniowych szacunków przez GUS oraz dane z kolejnych miesięcy. Jeżeli wzrost liczby bezrobotnych będzie kontynuowany równolegle ze spadkiem liczby ofert pracy, będzie to mocniejszy sygnał osłabienia rynku. Jeden sierpniowy odczyt 5,9% pokazuje zmianę kierunku, ale sam w sobie nie przesądza jeszcze o trwałym wzroście bezrobocia.