Cena samej energii elektrycznej dla gospodarstw domowych może w 2027 roku wzrosnąć z około 490 zł do 590–600 zł netto za MWh, czyli o blisko 20 proc. — wynika z prognoz ekspertów opublikowanych 9 września 2026 roku. Nie oznacza to jednak automatycznie podwyżki całego rachunku o jedną piątą. Ostateczne taryfy nie zostały jeszcze zatwierdzone, a osobno zmienią się stawki dystrybucyjne.
Co dokładnie może podrożeć o około 20 proc.?
Prognoza dotyczy przede wszystkim ceny sprzedaży energii czynnej, a nie całej kwoty widocznej na fakturze. Według scenariusza opisanego 9 września przez „Rzeczpospolitą” i cytowanego przez Business Insider stawka za samą energię może w 2027 roku sięgnąć 590–600 zł netto za MWh. Punktem odniesienia jest poziom około 490 zł netto za MWh w taryfach na 2026 rok.
Przejście z 490 zł do 590 zł oznacza wzrost o 100 zł, czyli około 20,4 proc. Przy cenie 600 zł różnica wynosi 110 zł, a więc około 22,4 proc. To uzasadnia nagłówki mówiące o podwyżce „około 20 proc.”, ale wyłącznie dla jednego składnika rachunku.
Na 10 września 2026 roku nie ma zatwierdzonej taryfy na 2027 rok. Podawane wartości są prognozami opartymi na cenach kontraktów hurtowych i kosztach sprzedawców. Do czasu decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki nie można przedstawiać ich jako pewnej podwyżki ani obowiązującego cennika.
Skąd biorą się prognozy 590–620 zł za MWh?
Eksperci obserwują kontrakty na dostawy energii w kolejnym roku. Bartłomiej Derski z portalu WysokieNapiecie.pl wskazał, że kontrakty hurtowe na 2027 rok kosztują około 550 zł netto za MWh. Po doliczeniu kosztów związanych między innymi z obowiązkami sprzedawcy i obsługą klienta szacowana cena detaliczna może zbliżyć się do 620 zł netto za MWh.
To nieco więcej niż przedział 590–600 zł przedstawiany w innym scenariuszu. Rozbieżność nie jest błędem rachunkowym: prognozy mogą opierać się na innym momencie zakupu energii, portfelu kontraktów, marży i założeniach dotyczących pozostałych kosztów. Rynek zmienia się wraz z notowaniami gazu, kosztami emisji CO2, pogodą, produkcją odnawialną i sytuacją geopolityczną.
Dla odbiorcy najważniejszy wniosek brzmi zatem inaczej niż kategoryczne „prąd zdrożeje o 20 proc.”. Rynek sygnalizuje presję na wzrost ceny energii czynnej, a analizowane scenariusze mieszczą się obecnie mniej więcej między 590 a 620 zł netto za MWh. Ostateczna wartość może być niższa albo wyższa.
Ile zapłaci gospodarstwo zużywające 2 MWh?
Gospodarstwo zużywające rocznie 2 MWh, czyli 2000 kWh, przy cenie 490 zł netto za MWh płaci za samą energię około 980 zł netto. Przy stawce 590–600 zł byłoby to 1180–1200 zł netto. Różnica wyniosłaby więc 200–220 zł netto w skali roku.
| Scenariusz ceny energii | Koszt energii przy 2 MWh rocznie | Zmiana wobec 490 zł/MWh |
|---|---|---|
| 490 zł netto/MWh | 980 zł netto | Punkt odniesienia |
| 590 zł netto/MWh | 1180 zł netto | +200 zł netto rocznie |
| 600 zł netto/MWh | 1200 zł netto | +220 zł netto rocznie |
| 620 zł netto/MWh | 1240 zł netto | +260 zł netto rocznie |
To obliczenie pokazuje wyłącznie koszt energii czynnej, bez VAT, akcyzy, opłat dystrybucyjnych i innych pozycji. Rzeczywista zmiana zależy też od zużycia. Przy 3 MWh różnicę 100 zł na każdej MWh należy przemnożyć przez trzy; przy 1,5 MWh — przez półtora.
Dlaczego cały rachunek nie musi wzrosnąć o 20 proc.?
Faktura za prąd składa się z części sprzedażowej i dystrybucyjnej. W pierwszej znajduje się energia czynna oraz pozycje wynikające z oferty sprzedawcy. W drugiej są między innymi opłaty za przesył energii siecią, opłata jakościowa, mocowa, OZE, kogeneracyjna oraz abonamentowa. Każda z nich ma odrębną podstawę i może zmienić się niezależnie.
Jeżeli energia czynna stanowi mniej niż połowę całej kwoty, jej wzrost o 20 proc. nie przełoży się na identyczną podwyżkę sumy do zapłaty. Przy niezmienionych pozostałych składnikach procentowa zmiana pełnego rachunku byłaby wyraźnie niższa. Z drugiej strony taryfy dystrybucyjne na 2027 rok również nie są jeszcze znane i mogą zwiększyć albo częściowo ograniczyć końcową różnicę.
Nie każdy odbiorca ma też tę samą umowę. Część klientów korzysta z taryfy zatwierdzanej przez URE, inni mają ofertę wolnorynkową, cenę okresowo stałą, opłatę handlową lub taryfę wielostrefową. Dlatego własny rachunek trzeba porównywać po pozycjach, a nie wyłącznie z jednym procentem podanym w informacji prasowej.
Kiedy poznamy taryfy na 2027 rok?
Sprzedawcy z urzędu i operatorzy systemów dystrybucyjnych składają wnioski taryfowe do Prezesa URE. Regulator analizuje uzasadnione koszty i może żądać korekt. Według wypowiedzi przywoływanych we wrześniowych publikacjach celem jest zakończenie postępowań około połowy grudnia 2026 roku.
Dopiero zatwierdzone decyzje pokażą stawki taryfowe obowiązujące od początku 2027 roku. Wcześniej rynek może publikować kolejne szacunki, ale nie będą one decyzją administracyjną. Znaczenie może mieć również ewentualna interwencja ustawodawcy, choć na dziś nie należy zakładać mechanizmu osłonowego, którego nie uchwalono.
Warto sprawdzać datę każdej informacji. Prognoza z września opisuje stan rynku we wrześniu, a ceny kontraktów mogą zmienić się przed złożeniem i zatwierdzeniem wniosków. Najpewniejszym potwierdzeniem będą komunikaty URE oraz cennik przesłany przez własnego sprzedawcę.
Co można zrobić przed zmianą cen?
Najpierw odczytaj roczne zużycie z faktur lub konta klienta. Przemnóż liczbę MWh przez 100, 110 albo 130 zł, aby zobaczyć orientacyjny wzrost netto samej energii w trzech omawianych scenariuszach. Nie dodawaj tego procentu do całego rachunku, ponieważ zawiera on również dystrybucję.
Sprawdź datę końca umowy, opłatę handlową, warunki ceny stałej i koszt wcześniejszego rozwiązania. Oferta z niższą stawką za kWh może okazać się droższa po doliczeniu miesięcznej opłaty. Nie podpisuj nowej umowy tylko dlatego, że sprzedawca powołuje się na medialną prognozę — porównuj łączny koszt w całym okresie zobowiązania.
Najbezpieczniejsze oszczędności przynosi ograniczenie zużycia bez pogorszenia komfortu: wyłączanie nieużywanych urządzeń, rozsądne ustawienia ogrzewania elektrycznego i bojlera, pełne cykle pralki i zmywarki oraz wymiana najbardziej energochłonnego sprzętu wtedy, gdy i tak jest potrzebna. Po publikacji taryf porównaj nową cenę energii i dystrybucji z własną fakturą. Dopiero wtedy będzie można policzyć rzeczywistą zmianę rachunku na 2027 rok.