Rada Ministrów 15 września 2026 r. ponownie przyjęła projekt podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych. Projekt zakłada stawkę 60% od nadwyżki wyliczanej ponad poziom oparty na marżach z 2025 r. powiększonych o 20%. To nadal projekt ustawy, a nie obowiązujący podatek.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Co rząd przyjął 15 września 2026?
2. Jak ma być liczony podatek od zysków paliwowych?
3. Kogo ma obejmować projektowana danina?
4. Co stało się z wcześniejszą ustawą?
5. Czy nowy podatek zmieni ceny paliw na stacjach?
6. Co musi wydarzyć się dalej, zanim podatek zacznie obowiązywać?
Temat podatku od ponadnormatywnych zysków firm paliwowych wrócił do Rady Ministrów po tym, jak wcześniejsza ustawa uchwalona przez parlament została skierowana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Nowy projekt zachowuje główny mechanizm wcześniejszych przepisów, ale ma przejść pełną ścieżkę legislacyjną ponownie.
Najważniejsze dla kierowców jest rozdzielenie dwóch kwestii. Projekt określa sposób opodatkowania części zysków firm paliwowych, natomiast nie ustala automatycznie ceny benzyny czy diesla na stacji. Wpływ na ceny zależy również od sytuacji na rynku ropy, kursu walut, podatków, kosztów logistyki i decyzji przedsiębiorstw.
Co rząd przyjął 15 września 2026?
W porządku obrad Rady Ministrów na 15 września znalazł się projekt ustawy dotyczący nadzwyczajnych zysków osiągniętych od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Po posiedzeniu rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował o przyjęciu projektu przez Radę Ministrów.
Projekt ma charakter czasowy. Ma objąć zyski związane ze sprzedażą paliw ciekłych osiągnięte w okresie od 1 marca do 31 grudnia 2026 r.. Według rządowych założeń wpływy z daniny mają wynieść około 4 mld zł i służyć finansowaniu działań osłonowych związanych z wysokimi cenami paliw.
Na dzień 16 września 2026 r. nie jest to obowiązujące prawo. Przyjęcie projektu przez rząd oznacza dopiero skierowanie go do dalszych prac parlamentarnych.
Jak ma być liczony podatek od zysków paliwowych?
Mechanizm nie polega na pobraniu 60% całego zysku przedsiębiorstwa. Podstawą ma być wyłącznie nadwyżka ponad określony poziom odniesienia. Punktem wyjścia jest średnia marża sprzedaży danego podatnika z 2025 r., którą projekt zwiększa o 20%.
| Element projektu | Założenie |
|---|---|
| Okres objęty daniną | 1 marca–31 grudnia 2026 r. |
| Poziom odniesienia | Średnia marża z 2025 r. powiększona o 20% |
| Podstawa opodatkowania | Nadwyżka ponad wyliczony poziom odniesienia |
| Stawka | 60% |
| Szacowane wpływy | Około 4 mld zł według rządu |
Jeżeli przedsiębiorstwo nie osiągnie nadwyżki ponad poziom referencyjny, sam fakt prowadzenia działalności na rynku paliwowym nie oznacza automatycznie powstania podatku w maksymalnej wysokości. Konstrukcja ma wychwytywać część wyniku uznaną w projekcie za nadzwyczajną.
Kogo ma obejmować projektowana danina?
Zgodnie z rządowym opisem rozwiązanie jest kierowane do przedsiębiorstw zajmujących się produkcją i handlem paliwami ciekłymi, w szczególności podmiotów działających w obrocie paliwami sprowadzanymi z zagranicy. Szczegółowy zakres podatników będzie jednak wynikał z ostatecznej treści ustawy po zakończeniu prac parlamentarnych.
Nie jest to podatek nakładany bezpośrednio na kierowcę przy dystrybutorze. Podatnikiem ma być przedsiębiorstwo spełniające warunki przewidziane w ustawie. To rozróżnienie jest ważne, ponieważ dyskusja o możliwym wpływie daniny na ceny detaliczne jest osobnym zagadnieniem od tego, kto formalnie ma obowiązek zapłaty.
Co stało się z wcześniejszą ustawą?
To nie jest pierwsze podejście do tej daniny w 2026 r. Sejm uchwalił wcześniejszą ustawę 19 czerwca, Senat wniósł poprawki, a 3 lipca Sejm zakończył ich rozpatrywanie i przekazał ustawę prezydentowi. 24 lipca prezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.
Kancelaria Prezydenta wskazywała przede wszystkim na wątpliwość dotyczącą działania przepisów wstecz, ponieważ podatek miał obejmować zyski uzyskiwane od marca, podczas gdy ustawa miała wejść w życie później. Rząd w uzasadnieniu nowego projektu prezentuje odmienne stanowisko prawne i argumentuje, że w określonych warunkach odstępstwo od zasady niedziałania prawa wstecz może być dopuszczalne.
Spór dotyczy więc zarówno konstrukcji prawnej, jak i skutków gospodarczych. Sam fakt ponownego przyjęcia projektu przez rząd nie rozstrzyga tych sporów.
Czy nowy podatek zmieni ceny paliw na stacjach?
Nie da się uczciwie przesądzić, że sama danina automatycznie obniży albo podniesie ceny paliw. Rząd łączy wpływy z podatku z finansowaniem działań osłonowych i wskazuje na możliwość wykorzystania tych środków do łagodzenia skutków wysokich cen. Z kolei prezydent, uzasadniając skierowanie wcześniejszej ustawy do TK, argumentował, że koszt podatku może zostać przerzucony na klientów.
To dwie przeciwstawne oceny skutków, a nie pewne rezultaty. Cena detaliczna paliwa zależy od wielu zmiennych. W ostatnich tygodniach opisywaliśmy na blogu również wpływ ropy i sytuacji rynkowej na ceny benzyny i diesla w Polsce. Nowy podatek byłby tylko jednym z elementów wpływających na rachunek ekonomiczny branży.
Dlatego kierowca nie powinien traktować stawki 60% jako informacji, że cena litra paliwa zmieni się o konkretny procent. Projekt nie zawiera takiego mechanicznego przełożenia.
Co musi wydarzyć się dalej, zanim podatek zacznie obowiązywać?
Po przyjęciu przez Radę Ministrów projekt musi przejść procedurę parlamentarną: prace w Sejmie, następnie w Senacie i ponowne rozpatrzenie ewentualnych poprawek. Potem ustawa trafi do prezydenta. Dopiero podpisanie i ogłoszenie przepisów może doprowadzić do ich wejścia w życie.
Według informacji podanych po posiedzeniu rządu w nowym projekcie przewidziano wejście przepisów w życie 1 listopada 2026 r.. To jednak termin projektowany. Może się zmienić w toku prac parlamentarnych, a sam projekt może zostać zmodyfikowany.
Na tym etapie najważniejsze jest więc śledzenie dalszej ścieżki legislacyjnej zamiast traktowania zapowiadanej stawki i terminu jak obowiązujących zasad. Dopiero ostateczny tekst ustawy pokaże, które rozwiązania rzeczywiście wejdą w życie.