Na koniec marca 2026 r. w Polsce 1 476,9 tys. osób wykonywało pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych. To o 82 tys. osób, czyli 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Dane GUS nie obejmują jednak wszystkich osób, które mają jakąkolwiek umowę zlecenia — dotyczą tych, dla których taka forma była jedyną podstawą wykonywania pracy w badanej grupie.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Ile osób pracuje wyłącznie na zleceniach i umowach pokrewnych?
2. Co dokładnie GUS zalicza do tej grupy?
3. Jak zmieniła się liczba takich osób w ciągu roku?
4. Kto częściej pracuje wyłącznie na takich umowach?
5. W jakich branżach takich osób jest najwięcej?
6. Czego nie wolno wywnioskować z danych GUS?
GUS opublikował 14 września 2026 r. nowe dane eksperymentalne o osobach wykonujących pracę wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych. Największa grupa dotyczy zleceń i umów pokrewnych. Osobno urząd pokazuje osoby wykonujące pracę wyłącznie na podstawie umów o dzieło.
To inne zagadnienie niż kontrole prawidłowości zatrudnienia. Na blogu opisywaliśmy wcześniej spór o zlecenia, które w praktyce mogą spełniać cechy stosunku pracy. Najnowsza publikacja GUS nie ocenia legalności ani prawidłowości umów — pokazuje skalę i strukturę zjawiska w danych administracyjnych.
Ile osób pracuje wyłącznie na zleceniach i umowach pokrewnych?
Według GUS w ostatnim dniu marca 2026 r. pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych wykonywało 1 476,9 tys. osób. To niemal 1,48 mln osób. W porównaniu z 31 marca 2025 r. liczba ta wzrosła o 82 tys., czyli o 5,9 proc.
Jednocześnie w porównaniu z końcem grudnia 2025 r. liczba osób w tej grupie była niższa o 20,9 tys., czyli o 1,4 proc. Dane pokazują więc dwa różne kierunki zależnie od punktu odniesienia: wzrost rok do roku, ale niewielki spadek względem końca poprzedniego roku.
Osobno GUS podał, że w marcu 2026 r. pracę wyłącznie na podstawie umów o dzieło wykonywało 20,3 tys. osób. W tym przypadku urząd prezentuje liczbę osób, które zawarły taką umowę w trakcie miesiąca, więc tej wartości nie należy bezpośrednio porównywać ze stanem na ostatni dzień miesiąca dla zleceń.
Co dokładnie GUS zalicza do tej grupy?
Określenie „umowy zlecenia i pokrewne” jest szersze niż sama klasyczna umowa zlecenia. W metodologii GUS ta grupa obejmuje umowy zlecenia oraz umowy o pokrewnym charakterze, w tym między innymi umowy agencyjne, umowy o świadczenie usług, umowy uaktywniające, akty powołania oraz umowy z członkami rad nadzorczych.
Kluczowe jest słowo „wyłącznie”. Badanie nie liczy po prostu wszystkich osób, które w marcu miały choć jedną umowę zlecenia. Jeżeli ktoś jednocześnie pracował na etacie i dodatkowo realizował zlecenie, nie należy automatycznie włączać go do tej liczby 1,4769 mln.
To rozróżnienie ma duże znaczenie przy interpretacji nagłówków. Liczba z raportu nie pokazuje liczby wszystkich zleceniobiorców w Polsce, tylko osoby spełniające kryterium wyłącznej pracy na wskazanej podstawie w badanym zakresie.
Jak zmieniła się liczba takich osób w ciągu roku?
Wzrost o 5,9 proc. rok do roku oznacza, że grupa powiększyła się o 82 tys. osób. Dla porównania, we wrześniu 2025 r. GUS wskazywał 1 502,1 tys. osób wykonujących pracę wyłącznie na zleceniach i umowach pokrewnych, a na koniec grudnia 2025 r. było to 1 497,7 tys.
Nie należy jednak traktować tych wartości jak prostego, liniowego trendu rosnącego z miesiąca na miesiąc. Liczba osób może zmieniać się sezonowo wraz z zapotrzebowaniem na pracę w usługach, handlu, logistyce czy działalności wspierającej. Właśnie dlatego GUS podaje zarówno porównanie roczne, jak i zmianę względem wcześniejszego punktu pomiaru.
Najmocniejszym sygnałem w nowym raporcie pozostaje wzrost rok do roku. Pokazuje on, że praca wyłącznie na tego typu podstawach nadal dotyczy bardzo dużej grupy i nie jest marginalnym segmentem rynku.
Kto częściej pracuje wyłącznie na takich umowach?
Wśród osób wykonujących pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych niewielką większość stanowili mężczyźni. Na koniec marca 2026 r. ich udział wyniósł 51,5 proc.. Rok wcześniej udział był o 0,1 pkt proc. niższy.
Liczba kobiet w tej grupie wzrosła rok do roku o 5,6 proc., a liczba mężczyzn o 6,1 proc. W porównaniu z końcem grudnia 2025 r. obie grupy się zmniejszyły: liczba kobiet o 1,8 proc., a mężczyzn o 1,0 proc.
W przypadku osób pracujących wyłącznie na podstawie umowy o dzieło również przeważali mężczyźni. Ich udział w marcu 2026 r. wyniósł 52,0 proc. Różnice między płciami są więc widoczne, ale nie są na tyle duże, by uznać ten model pracy za zdecydowanie zdominowany przez jedną grupę.
W jakich branżach takich osób jest najwięcej?
Z danych przytaczanych na podstawie tablic GUS wynika, że najwięcej osób wykonujących pracę wyłącznie na zleceniach i umowach pokrewnych było w sekcji obejmującej działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierającą. Do tej sekcji należą między innymi agencje zatrudnienia świadczące usługi pośrednictwa pracy.
Na koniec marca 2026 r. grupa ta liczyła około 312,6 tys. osób, czyli 21,2 proc. ogółu osób wykonujących pracę wyłącznie na tego rodzaju umowach. Oznacza to, że mniej więcej co piąta osoba z badanego zbioru przypadała na tę sekcję działalności.
To nie znaczy jednak, że wszystkie te osoby były zatrudnione przez agencje pracy tymczasowej. Sekcja PKD obejmuje szerszy zakres działalności. Dane branżowe pokazują koncentrację, ale nie pozwalają bez dodatkowych informacji przypisać każdej osoby do konkretnego zawodu czy modelu organizacji pracy.
Czego nie wolno wywnioskować z danych GUS?
Przede wszystkim liczby 1,4769 mln nie można przedstawiać jako liczby wszystkich osób mających umowę zlecenia. Badanie dotyczy pracy wykonywanej wyłącznie na podstawie zleceń i umów pokrewnych w zdefiniowanej metodologii. Osoby łączące etat ze zleceniem mogą znajdować się poza tą grupą.
Po drugie, sam fakt wykonywania pracy na umowie cywilnoprawnej nie oznacza, że umowa jest niezgodna z prawem lub powinna zostać zastąpiona umową o pracę. Taka ocena zależy od faktycznych warunków wykonywania pracy. Statystyka GUS nie jest wynikiem kontroli PIP i nie rozstrzyga charakteru poszczególnych relacji między zleceniodawcą a wykonawcą.
Po trzecie, raport nie mówi automatycznie, czy wzrost jest dobry lub zły dla rynku pracy. Może odzwierciedlać różne zjawiska: sezonowość, strukturę branż, popyt na elastyczne formy pracy czy zmiany w sposobie raportowania i wykorzystaniu danych administracyjnych. Najpewniejszy wniosek jest węższy: na koniec marca 2026 r. niemal 1,48 mln osób pracowało wyłącznie na zleceniach i umowach pokrewnych, a grupa była o 5,9 proc. większa niż rok wcześniej.