Olej napędowy był w sierpniu 2026 r. o 31,2% droższy niż rok wcześniej i o 11,5% droższy niż w lipcu. Benzyna wzrosła odpowiednio o 21,8% rok do roku i 3,2% miesiąc do miesiąca, a cały transport był jedną z głównych kategorii podbijających inflację.
Na blogu opisywaliśmy już gwałtowne zmiany cen diesla na stacjach. Najnowszy odczyt GUS daje jednak inną perspektywę: pokazuje nie pojedynczy tydzień, lecz oficjalną zmianę cen w całym sierpniowym koszyku inflacyjnym.
Pełne dane opublikowane 15 września pokazują, że paliwa były jednym z najmocniejszych źródeł presji cenowej. Jednocześnie sierpień był miesiącem wyjątkowym także z powodu czasowych mechanizmów osłonowych na rynku paliw, dlatego bieżących cen z połowy września nie można utożsamiać z sierpniową dynamiką CPI.
O ile podrożały diesel i benzyna?
Według danych przywołanych w analizie Lewiatana na podstawie szczegółowego odczytu GUS, olej napędowy podrożał w sierpniu o 11,5% miesiąc do miesiąca i o 31,2% rok do roku. Benzyna była droższa o 3,2% niż w lipcu i o 21,8% niż rok wcześniej.
| Paliwo | Zmiana m/m | Zmiana r/r |
|---|---|---|
| Olej napędowy | +11,5% | +31,2% |
| Benzyna | +3,2% | +21,8% |
To bardzo duże dynamiki, ale trzeba czytać je poprawnie. Nie oznaczają one, że każda stacja podniosła ceny dokładnie o taki procent ani że litr diesla kosztował w sierpniu o 31,2% więcej niż miesiąc wcześniej. Wartość roczna porównuje sierpień 2026 z sierpniem 2025, a miesięczna — z lipcem 2026.
Jak paliwa wpłynęły na sierpniową inflację?
W całej kategorii transport ceny były w sierpniu o 11,2% wyższe rok do roku. Ekonomista Lewiatana wskazał, że transport podniósł miesięczny wskaźnik CPI o około 0,37 pkt proc. Sama inflacja miesiąc do miesiąca wyniosła 0,3%.
To pokazuje, jak silny był wpływ tej kategorii na ostateczny wynik. Jednocześnie nie należy z tego wyciągać prostego wniosku, że bez paliw inflacja „wyniosłaby dokładnie zero” w każdym ujęciu. Wskaźnik CPI jest ważonym koszykiem wielu kategorii, a wpływ poszczególnych grup zależy zarówno od zmiany cen, jak i ich udziału w wydatkach gospodarstw domowych.
Dla kierowców znaczenie jest bardziej bezpośrednie: gwałtowny wzrost kosztu tankowania może w krótkim czasie podnieść miesięczne wydatki znacznie bardziej niż sugeruje ogólna inflacja 3,4%.
Dlaczego diesel drożał mocniej od benzyny?
Sierpniowe dane pokazują przede wszystkim wynik, a nie jedną oficjalną przyczynę różnicy. Na ceny obu paliw wpływają notowania ropy i produktów gotowych, kurs walutowy, koszty logistyki, podatki oraz sytuacja podażowo-popytowa. Diesel i benzyna mają jednak odrębne rynki hurtowe, dlatego ich ceny nie muszą zmieniać się w identycznym tempie.
W 2026 r. rynek był dodatkowo zaburzony silną zmiennością surowców i działaniami osłonowymi państwa. To ważne, bo próba wyjaśnienia całej różnicy jednym czynnikiem byłaby uproszczeniem. Potwierdzony fakt jest prostszy: w sierpniowym odczycie roczna i miesięczna dynamika oleju napędowego była wyraźnie wyższa niż benzyny.
Dane GUS to nie to samo co cena na stacji
Indeks cen GUS mierzy zmianę poziomu cen w określonym czasie. Kierowca widzi natomiast konkretną cenę za litr w danym dniu i na konkretnej stacji. Te dwie informacje odpowiadają na różne pytania.
Przykładowo Ministerstwo Energii publikowało w sierpniu maksymalne ceny detaliczne wynikające z programu osłonowego. Na dni 29–31 sierpnia limit wynosił 6,64 zł/l dla benzyny 95 i 7,31 zł/l dla oleju napędowego. To jednak cena maksymalna obowiązująca w konkretnym terminie, a nie średnia cena użyta przez GUS do obliczenia dynamiki CPI.
Dlatego porównywanie „31,2% r/r” bezpośrednio z jedną ceną na pylonie może prowadzić do błędnych wniosków. Dynamika mówi, jak zmienił się indeks, a cena detaliczna mówi, ile kierowca zapłaci przy konkretnym tankowaniu.
Co zmieniło się pod koniec sierpnia?
W drugiej części miesiąca działał pakiet osłonowy obejmujący obniżoną stawkę VAT na paliwa oraz maksymalne ceny detaliczne. Program obowiązywał do końca sierpnia. W efekcie końcówka miesiąca nie była prostym przedłużeniem tego, co działo się wcześniej.
To także powód, dla którego sierpniowe dane trzeba traktować jako opis konkretnego okresu, a nie prognozę na wrzesień. Ceny paliw potrafią reagować szybko na zmiany podatkowe, surowcowe i regulacyjne, więc kolejny miesięczny odczyt może wyglądać zupełnie inaczej.
Co kierowca może wywnioskować z tych danych?
Najważniejsze jest rozdzielenie dwóch rzeczy. Po pierwsze, sierpień był miesiącem bardzo silnej presji paliwowej i oficjalne statystyki potwierdzają, że diesel drożał znacznie mocniej niż benzyna. Po drugie, te liczby nie mówią automatycznie, ile paliwo będzie kosztować w kolejnych tygodniach.
Dla domowego budżetu przydatne jest policzenie własnego zużycia. Jeśli ktoś tankuje miesięcznie 100 litrów, każda zmiana ceny o 50 gr na litr zmienia wydatek o około 50 zł. To prosty sposób, aby przełożyć ruch cen na realny koszt, bez mieszania go z roczną dynamiką CPI.
Do oceny bieżącej sytuacji kierowca powinien więc patrzeć na aktualne ceny detaliczne, a do zrozumienia skali zmiany w czasie — na dane GUS. Sierpniowy odczyt jasno pokazuje, że paliwa były jednym z najważniejszych elementów przyspieszenia inflacji, ale nie przesądza kierunku cen na jesień.