Ministerstwo Energii opublikowało najnowsze maksymalne stawki paliw obowiązujące w piątek. Koniec tygodnia przynosi doskonałe informacje przede wszystkim dla kierowców aut z silnikami wysokoprężnymi, ponieważ cena oleju napędowego zaliczyła ogromny spadek. To jednak ostatni moment na tanie tankowanie przed drastycznymi podwyżkami we wrześniu.
Sierpień zbliża się ku końcowi, a wraz z nim wygasa rządowy pakiet ochronny, który przez ostatnie tygodnie stabilizował koszty transportu. Ostatnie dni miesiąca to czas największych przetasowań na pylonach.
Zanim zaczną obowiązywać nowe, wolnorynkowe reguły, resort energii po raz kolejny zaktualizowało ustawowe limity detaliczne. Piątkowe zestawienie to wyraźny ukłon w stronę właścicieli aut napędzanych olejem napędowym.
Dlaczego diesel nagle staniał?
Zgodnie z obowiązującym do końca wakacji programem osłonowym, maksymalne ceny paliw są codziennie aktualizowane na podstawie sytuacji na rynkach surowcowych. Jeszcze we wtorek litr oleju napędowego mógł kosztować nawet 7,61 zł. W piątek ta wartość bardzo zauważalnie spadła, co stanowi bezpośredni efekt korekt na globalnych giełdach.
Decyzja o obniżeniu górnego limitu wynika z krótkotrwałej stabilizacji hurtowych cen ropy oraz chęci wyrównania dysproporcji między ceną diesla a powszechnie wybieranej benzyny Pb95. Dzięki temu właściciele samochodów z silnikiem wysokoprężnym odczują podczas weekendowych wyjazdów największą finansową ulgę.
Należy pamiętać, że podawane przez resort stawki mają charakter nieprzekraczalnych limitów. Właściciele stacji benzynowych mogą zaoferować klientom tankowanie nieco taniej, jednak wyznaczona na dany dzień cena maksymalna skutecznie blokuje spekulacje.
Maksymalne ceny paliw na 28 sierpnia (Tabela)
Oficjalne komunikaty potwierdzają, że piątkowe limity cenowe przyniosły spadki lub pełną stabilizację wszystkich najpopularniejszych rodzajów paliw. Najbardziej radykalna obniżka dotyczy właśnie oleju napędowego.
| Rodzaj paliwa | Maksymalna cena (28 sierpnia) | Zmiana względem czwartku |
|---|---|---|
| Benzyna Pb95 | 6,57 zł/l | bez zmian |
| Benzyna Pb98 | 7,37 zł/l | – 0,02 zł |
| Olej napędowy (Diesel) | 7,36 zł/l | – 0,11 zł |
Dla portfela zwykłego kierowcy oznacza to konkretne oszczędności tuż przed weekendem. Za napełnienie 50-litrowego baku dieslem zapłacimy w piątek maksymalnie 368 złotych. W zestawieniu z limitami narzuconymi na początku bieżącego tygodnia, to wydatek mniejszy o ponad 12 złotych.
Koniec programu CPN. Co czeka kierowców od 1 września?
Relatywnie niskie stawki widoczne obecnie na dystrybutorach to zasługa kończącej się interwencji państwowej. Program skutecznie zamroził marże dystrybutorów oraz narzucił pułapy detaliczne, chroniąc Polaków przed falami podwyżek. Niestety, przepisy osłonowe definitywnie wygasają w nocy z 31 sierpnia na 1 września 2026 roku.
Od przyszłego wtorku stacje paliw zostaną uwolnione od odgórnego sterowania. Analitycy rynkowi nie mają wątpliwości, że powrót do swobodnego ustalania cen natychmiast przełoży się na urealnienie stawek. Sieci paliwowe zyskają prawo do swobodnego kalkulowania swoich marż, co szybko odwróci obecny trend spadkowy.
Uwolnienie rynku paliw zbiega się w czasie z wrześniowym wzrostem popytu. Masowe powroty z letniego wypoczynku, początek roku szkolnego oraz wzmożony ruch w miastach stworzą idealne warunki do błyskawicznego podniesienia cen.
Powrót wyższego VAT. Ile naprawdę zapłacimy za tankowanie?
Koniec urzędowych limitów to jedynie preludium do właściwych problemów zmotoryzowanych. Znacznie boleśniejszym obciążeniem będzie powrót pełnego opodatkowania. Na mocy wygasających przepisów paliwa korzystają z preferencyjnej, 8-procentowej stawki podatku od towarów i usług. Z początkiem września VAT powróci do standardowego poziomu 23 procent.
Podatkowa różnica wynosząca 15 punktów procentowych natychmiast obciąży ostateczne rachunki konsumentów. Gdy dodamy wyższy podatek do uwolnionych marż detalicznych, litr najzwyklejszej benzyny 95-oktanowej znacząco podrożeje z dnia na dzień.
Biorąc pod uwagę aktualne wyliczenia ekspertów, powrót do realiów rzędu 7,50 zł za litr benzyny i stawek zbliżających się do 8,20 zł za olej napędowy jest wysoce prawdopodobny już w pierwszym tygodniu miesiąca. Tempo podwyżek zależy wyłącznie od strategii przyjętych przez właścicieli stacji.
Kiedy najlepiej zatankować samochód do pełna?
Każdy, kto regularnie dojeżdża samochodem do pracy, nie powinien zastanawiać się ani chwili dłużej. Ostatni weekend sierpnia to ostateczny moment na uzupełnienie braków w baku na starych, chronionych prawem zasadach.
Zwlekanie z wizytą na stacji benzynowej do poniedziałkowego popołudnia to proszenie się o kłopoty. Tego dnia stacje przeżyją oblężenie, tworząc gigantyczne kolejki. Zmasowany ruch kierowców może w niektórych punktach doprowadzić nawet do logistycznych braków popularnych paliw przed wieczorną zmianą cenników.
Decyzja o zatankowaniu oleju napędowego w piątkowym limicie chroni budżet domowy przed nieuchronnym cięciem. Rezerwując pełny zbiornik paliwa przed wtorkowym porankiem, ratujemy pieniądze, które w przeciwnym razie oddalibyśmy w formie przywróconego podatku VAT.