Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wzrosła w sierpniu 2026 r. do 3,3 proc. rok do roku z 3,1 proc. w lipcu. NBP podał też pozostałe miary inflacji bazowej, a dane GUS pokazują, że ceny usług nadal rosły znacznie szybciej niż ceny towarów.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Ile wyniosła inflacja bazowa w sierpniu 2026 roku?
2. Co pokazują cztery miary inflacji bazowej NBP?
3. Dlaczego wzrost do 3,3 proc. jest ważny?
4. Usługi nadal drożeją szybciej niż towary
5. Co inflacja bazowa mówi o domowym budżecie?
6. Czy jeden miesiąc oznacza zmianę trendu?
Narodowy Bank Polski opublikował 16 września dane o inflacji bazowej za sierpień. Najczęściej obserwowana miara, czyli wskaźnik po wyłączeniu cen żywności i energii, wzrosła do 3,3 proc. rok do roku. To więcej niż w lipcu, gdy wynosiła 3,1 proc.
Dzień wcześniej GUS podał pełne dane o inflacji konsumenckiej. CPI wyniósł w sierpniu 3,4 proc. rok do roku. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,3 proc. Szczególnie widoczna pozostaje różnica między usługami a towarami: ceny usług były o 5,6 proc. wyższe niż rok wcześniej, a towarów o 2,5 proc.
Ile wyniosła inflacja bazowa w sierpniu 2026 roku?
Wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii wyniósł 3,3 proc. rok do roku oraz 0,3 proc. miesiąc do miesiąca. W lipcu roczna dynamika tej miary wynosiła 3,1 proc. To oznacza, że po odjęciu dwóch bardzo zmiennych kategorii tempo wzrostu cen nie osłabło, lecz przyspieszyło.
Inflacja bazowa nie zastępuje zwykłego CPI. Pokazuje inną część obrazu: pozwala zobaczyć, czy wzrost cen jest szerzej zakorzeniony w gospodarce, czy wynika głównie z kategorii, które potrafią szybko zmieniać się pod wpływem surowców, pogody albo decyzji administracyjnych.
Co pokazują cztery miary inflacji bazowej NBP?
NBP publikuje cztery różne miary. W sierpniu wzrosły trzy z nich, a jedna pozostała bez zmian.
| Miara inflacji bazowej | Sierpień 2026 | Lipiec 2026 |
|---|---|---|
| Po wyłączeniu cen administrowanych | 3,3% | 2,8% |
| Po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych | 3,6% | 3,4% |
| Po wyłączeniu cen żywności i energii | 3,3% | 3,1% |
| 15-proc. średnia obcięta | 2,8% | 2,8% |
Rozbieżności między tymi wskaźnikami są normalne, bo każdy usuwa z koszyka inne grupy cen. Wspólny wniosek z sierpniowych danych jest jednak taki, że presja cenowa nie zniknęła.
Dlaczego wzrost do 3,3 proc. jest ważny?
Inflacja bazowa jest uważnie śledzona, ponieważ ceny usług i innych mniej zmiennych kategorii zwykle reagują wolniej niż paliwa czy żywność. Jeżeli te ceny nadal rosną wyraźnie, powrót inflacji do trwałej stabilizacji może być trudniejszy niż sugeruje sam wskaźnik CPI.
Nie oznacza to automatycznie, że inflacja zacznie gwałtownie przyspieszać. Jeden odczyt pokazuje stan za konkretny miesiąc. Ważniejsza jest seria danych i to, czy kolejne miesiące potwierdzą utrzymywanie się wyższej dynamiki.
Usługi nadal drożeją szybciej niż towary
Dane GUS za sierpień pokazują, że ceny usług wzrosły o 5,6 proc. rok do roku, podczas gdy ceny towarów o 2,5 proc. To właśnie usługi pozostają jedną z kategorii, w których presja cenowa jest najbardziej odczuwalna.
W ujęciu miesięcznym ceny usług wzrosły o 0,7 proc., a towarów o 0,2 proc. GUS wskazał, że na wzrost całego CPI w sierpniu mocno wpływały m.in. transport, rekreacja, sport i kultura oraz koszty użytkowania mieszkania i energii. Z kolei tańsza żywność i odzież częściowo obniżały wskaźnik.
Co inflacja bazowa mówi o domowym budżecie?
Dla gospodarstwa domowego najważniejsze jest to, że spadek albo stabilizacja ogólnego CPI nie musi oznaczać, że wszystkie codzienne wydatki rosną w podobnym tempie. Jeżeli duża część budżetu trafia na usługi, opłaty mieszkaniowe, transport czy inne kategorie z wyższą dynamiką, indywidualnie odczuwany wzrost kosztów życia może być wyższy niż średnia.
Dlatego warto patrzeć nie tylko na jeden procent publikowany w nagłówkach, ale także na strukturę wydatków. To ona decyduje, które podwyżki mają największy wpływ na konkretną rodzinę.
Czy jeden miesiąc oznacza zmianę trendu?
Nie. Sierpniowy wzrost jest sygnałem, że presja cenowa pozostaje obecna, ale sam w sobie nie przesądza kierunku na kolejne miesiące. W przypadku inflacji znaczenie mają też decyzje dotyczące cen regulowanych, sytuacja na rynkach surowców, kurs złotego, koszty pracy i popyt konsumentów.
Najbardziej miarodajne będzie porównanie kolejnych odczytów NBP i GUS. Jeżeli inflacja bazowa przez kilka miesięcy utrzyma się wyraźnie powyżej celu inflacyjnego, będzie to mocniejszy sygnał niż pojedynczy wzrost z 3,1 do 3,3 proc.