W sierpniu 2026 r. chemia gospodarcza była średnio o 6,7% droższa niż rok wcześniej, karma dla zwierząt o 5,7%, a napoje bezalkoholowe o 5,1%. Jednocześnie tłuszcze potaniały aż o 15,4%. Najnowszy raport UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito pokazuje, że zmiany cen na sklepowych półkach są dziś bardzo nierówne.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Co najbardziej podrożało w sierpniu 2026?
2. Które kategorie potaniały najmocniej?
3. Jak wyglądają pozostałe zmiany cen?
4. Dlaczego między kategoriami jest aż 22,1 pkt proc. różnicy?
5. Jak duże było badanie cen w sklepach?
6. Co te dane oznaczają dla domowego budżetu?
Nowy odczyt nie pokazuje jednego wspólnego kierunku dla wszystkich zakupów. Część kategorii drożeje wyraźnie szybciej od średniej, podczas gdy inne są tańsze niż przed rokiem. Dlatego dwie rodziny robiące zakupy w tym samym sklepie mogą odczuwać zmianę cen zupełnie inaczej.
Raportu nie należy też utożsamiać z oficjalnym wskaźnikiem CPI. Inflacja w sierpniu 2026 r. według GUS wyniosła 3,4% rok do roku, natomiast badanie UCE Research i WSB Merito dotyczy cen wybranych kategorii produktów codziennego użytku obserwowanych w handlu detalicznym.
Co najbardziej podrożało w sierpniu 2026?
Liderem wzrostów była chemia gospodarcza: +6,7% rok do roku. To więcej niż w lipcu, kiedy wzrost w tej kategorii wynosił 5,4%. Na drugim miejscu znalazła się karma dla zwierząt ze wzrostem o 5,7%, a na trzecim napoje bezalkoholowe, droższe średnio o 5,1%.
Wysoko znalazły się również artykuły dla dzieci, które podrożały o 4,7%, oraz słodycze i desery ze wzrostem o 4,2%. Szczególnie mocno zmieniła się sytuacja produktów dziecięcych: w lipcu ta kategoria była jeszcze o 2,7% tańsza niż rok wcześniej.
| Kategoria | Zmiana r/r w sierpniu 2026 |
|---|---|
| Chemia gospodarcza | +6,7% |
| Karma dla zwierząt | +5,7% |
| Napoje bezalkoholowe | +5,1% |
| Artykuły dla dzieci | +4,7% |
| Słodycze i desery | +4,2% |
Które kategorie potaniały najmocniej?
Największy spadek dotyczył produktów tłuszczowych. Ich ceny były średnio o 15,4% niższe niż rok wcześniej. W lipcu spadek wynosił 14,3%, więc ujemna dynamika jeszcze się pogłębiła.
Tańsze były również dodatki spożywcze, które spadły o 5,9%, nabiał o 2,3% oraz produkty sypkie o 1,3%. Autorzy raportu zwracają uwagę, że głęboki spadek cen tłuszczów jest w dużej mierze efektem wysokiej bazy porównawczej, czyli znacznie wyższych cen rok wcześniej.
Jak wyglądają pozostałe zmiany cen?
Poza pierwszą piątką podwyżek wzrosty były wyraźnie mniejsze. Środki higieny osobistej zdrożały o 3,4%, ryby o 2,9%, a pieczywo o 2,8%. Owoce były droższe o 1,7%, mięso o 1,4%, warzywa o 0,8%, a wędliny o 0,6% rok do roku.
To pokazuje, że hasło „ceny w sklepach rosną” jest zbyt ogólne. W jednym koszyku mogą jednocześnie znajdować się środki czystości droższe o kilka procent i tłuszcze wyraźnie tańsze niż przed rokiem. Rzeczywista zmiana rachunku zależy więc od struktury zakupów konkretnego gospodarstwa.
Dlaczego między kategoriami jest aż 22,1 pkt proc. różnicy?
Różnica pomiędzy najwyższym wzrostem, czyli +6,7% dla chemii gospodarczej, a największym spadkiem, czyli -15,4% dla tłuszczów, wyniosła 22,1 punktu procentowego. To jeden z najważniejszych wniosków z sierpniowego zestawienia: ceny poszczególnych grup rozchodzą się w przeciwnych kierunkach.
Eksperci cytowani przy raporcie wskazują między innymi na koszty transportu i produkcji oraz strategie promocyjne sieci handlowych. W przypadku ciężkich i objętościowych produktów, takich jak chemia, napoje czy karma, logistyka ma większe znaczenie. Z kolei przy tłuszczach istotna jest bardzo wysoka baza z poprzedniego roku.
Jak duże było badanie cen w sklepach?
„Indeks cen w sklepach detalicznych” przygotowany przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito objął ponad 95,4 tys. cen detalicznych z ponad 43,7 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych. Analiza obejmuje dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sklepy convenience oraz placówki cash & carry.
Dane dotyczą zmian średnich cen w badanych kategoriach, a nie jednego konkretnego produktu, marki czy sklepu. Nie oznaczają więc, że każdy detergent podrożał dokładnie o 6,7% albo że każdy olej czy masło jest o 15,4% tańsze. To wyniki zbiorcze dla dużej próby.
Co te dane oznaczają dla domowego budżetu?
Najbardziej praktyczny wniosek jest prosty: średni wzrost całego monitorowanego koszyka nie mówi, jak zmieniły się wydatki konkretnej rodziny. Gospodarstwo regularnie kupujące chemię, karmę dla zwierząt i napoje może odczuwać wyższą presję cenową niż ktoś, kto większą część zakupów przeznacza na kategorie, które w sierpniu taniały.
Warto porównywać własne paragony kategoriami, a nie tylko patrzeć na jedną średnią. Jeżeli w domowym budżecie powtarzają się zakupy środków czystości, karmy czy artykułów dla dzieci, właśnie tam wzrost rok do roku był w sierpniu najbardziej widoczny. Z kolei niższe ceny tłuszczów, nabiału czy produktów sypkich mogą częściowo łagodzić rachunek, ale skala tego efektu zależy od tego, jak często i w jakiej ilości dana rodzina je kupuje.