Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że Biedronka wprowadzała klientów w błąd, reklamując dwie akcje ze zwrotem 100% wartości wybranych produktów na voucher. Sąd obniżył karę z blisko 105 mln zł do prawie 84 mln zł. Jak podał UOKiK 3 listopada 2026 r., wyrok jest nieprawomocny.
O wyniku sprawy przesądzało to, czego klient mógł dowiedzieć się z reklamy przed zakupem. Bon miał wartość odpowiadającą cenie promocyjnego produktu, ale skorzystanie z niego zależało od tego, co klient kupił później i ile wydał.
Których promocji dotyczył wyrok?
Sprawa obejmuje dwie jednodniowe akcje z 2024 r. „Specjalna Środa” odbyła się 31 stycznia, a „Walentynkowa Środa” 14 lutego. Biedronka zachęcała do kupna wskazanych produktów, za które wydawała voucher o wartości odpowiadającej cenie zakupu.
Voucher był przeznaczony na kolejne zakupy w sieci. Dla klienta liczyła się więc zarówno jego wartość, jak i możliwość wykorzystania go na produkty, które rzeczywiście chciał kupić. Od tego zależało, ile oszczędzi na obu transakcjach.
Jakich warunków zabrakło w reklamach?
Według UOKiK reklamy nie przedstawiały jasno dwóch kluczowych warunków. Bon można było wykorzystać tylko na określoną kategorię produktów, a zakupy z tej kategorii musiały osiągnąć minimalną wartość, wyższą od kwoty na bonie. Przykładowo voucher wydany za czekoladę mógł być przeznaczony na kosmetyki.
Urząd wskazał również na limit jednego vouchera na osobę i ograniczenie kwoty zwrotu przy produktach na wagę. Informacje o warunkach znajdowały się m.in. w regulaminie, na tablicach ogłoszeń w sklepach lub na bonach otrzymywanych po zakupie. W tym ostatnim przypadku klient poznawał zasady dopiero po zapłaceniu za produkt promocyjny.
Co sąd potwierdził i o ile obniżył karę?
Prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska 104 722 016 zł kary w decyzji z 2025 r. Spółka odwołała się do sądu. Według komunikatu z 3 listopada sąd potwierdził wprowadzanie klientów w błąd oraz umyślny charakter naruszeń, a wysokość kary obniżył do prawie 84 mln zł. To różnica ponad 20 mln zł.
UOKiK podał, że w przypadku „Walentynkowej Środy” materiał dowodowy pokazywał świadomą rezygnację z podania w reklamie kategorii objętych voucherem i kwoty wymaganej przy kolejnych zakupach. To jeden z elementów, na których urząd oparł ocenę umyślności.
Czy wyrok w sprawie voucherów jest prawomocny?
Wyrok SOKiK jest nieprawomocny. Spółka może odwołać się do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Prezes UOKiK zapowiedział apelację w części dotyczącej obniżenia kary, ponieważ podtrzymuje ocenę, że pierwotna sankcja odpowiadała wadze naruszeń.
W stanowisku przekazanym 3 listopada redakcji „Faktu” Biedronka podała, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia przeanalizuje wyrok i zdecyduje o dalszych krokach. Na 4 listopada dostępne informacje pozwalają mówić o zapowiedzi ze strony UOKiK i o możliwości odwołania ze strony spółki.
Co wyrok oznacza dla klientów Biedronki?
Kara dotyczy naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Ewentualna rekompensata za konkretny zakup jest sprawą indywidualną. Z komunikatu o wyroku nie wynika automatyczna wypłata dla klientów ani ponowne uruchomienie voucherów.
Jeżeli chcesz wyjaśnić sprawę własnego zakupu, zbierz to, co pozwala odtworzyć transakcję, np. paragon, voucher, zrzut reklamy lub korespondencję ze sklepem. Przy ocenie, czy i na jakiej podstawie możesz zgłosić indywidualne roszczenie, może pomóc miejski lub powiatowy rzecznik konsumentów.