Prezes UOKiK zakwestionował dwie praktyki Inea: wysokie opłaty przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy oraz uruchamianie płatnej usługi Inea Safe bez wyraźnej zgody konsumenta. Operator ma zwracać nienależnie pobrane pieniądze i skontaktować się z osobami uprawnionymi. Decyzja dotycząca kary i nakazu zwrotów nie jest jeszcze prawomocna.
Z tego artykułu dowiesz się:
1. Co dokładnie zakwestionował UOKiK?
2. Kto może odzyskać opłatę za wcześniejsze rozwiązanie umowy?
3. Kto może dostać zwrot za Inea Safe?
4. Jak Inea ma poinformować osoby uprawnione do zwrotu?
5. Co powinien zrobić były klient, jeśli nikt się z nim nie skontaktuje?
6. Czy decyzja UOKiK wobec Inea jest już prawomocna?
Komunikat UOKiK z 23 września 2026 r. dotyczy klientów i byłych klientów operatora telekomunikacyjnego Inea. Najważniejsza informacja dla konsumentów nie sprowadza się do samej kary dla firmy. Urząd wskazał również na obowiązek zwrotu pieniędzy w związku z praktykami dotyczącymi wcześniejszego rozwiązania umowy oraz dodatkowej usługi antywirusowej Inea Safe.
Nie oznacza to jednak, że każdy obecny lub były abonent automatycznie otrzyma wypłatę. Znaczenie ma to, czy dana osoba została objęta jedną z praktyk opisanych przez UOKiK. Operator ma kontaktować się z uprawnionymi, a szczegóły wykonania zwrotów wynikają z decyzji Prezesa UOKiK.
Co dokładnie zakwestionował UOKiK?
Pierwsza sprawa dotyczyła umów na czas określony i opłat pobieranych przy wcześniejszym zakończeniu umowy. Inea oferowała klientom wysokie rabaty na abonament za internet i telewizję. Według UOKiK przy rezygnacji przed końcem okresu zobowiązania wyliczana opłata wyrównawcza mogła przewyższać sumę abonamentów, które klient zapłaciłby, gdyby po prostu utrzymał umowę do końca.
Urząd podał przykład skargi, w której opłata za przedterminowe rozwiązanie umowy miała przekraczać 8 tys. zł, podczas gdy suma pozostałych abonamentów wynosiła około 2,34 tys. zł. Prezes UOKiK uznał tę praktykę za nieprawidłową i nałożył na Inea karę w wysokości 1 882 000 zł. Jednocześnie nakazał zwrot konsumentom nienależnie pobranych opłat.
Druga praktyka dotyczyła usługi antywirusowej Inea Safe. Z ustaleń UOKiK wynika, że usługa mogła być aktywowana przy zawieraniu umowy bez wyraźnej zgody klienta. Pierwszy miesiąc kosztował 1 grosz, a później opłata rosła do 9,90 zł miesięcznie. Urząd wskazał, że część osób dowiadywała się o dodatkowej usłudze dopiero z faktury.
Kto może odzyskać opłatę za wcześniejsze rozwiązanie umowy?
Ta część decyzji dotyczy konsumentów, od których Inea pobrała zakwestionowane opłaty wyrównawcze związane z wcześniejszym rozwiązaniem umowy zawartej na czas określony. UOKiK nie ogłosił jednej ryczałtowej kwoty zwrotu dla wszystkich. Kwota zależy więc od tego, ile rzeczywiście pobrano od konkretnego klienta i czy dana płatność mieści się w zakresie decyzji.
W praktyce najważniejsze są dokumenty związane z zakończoną umową: rozliczenie końcowe, faktury, potwierdzenie wpłaty oraz korespondencja dotycząca naliczonej opłaty. W komunikacie urząd wskazał, że Inea ma skontaktować się ze wszystkimi konsumentami uprawnionymi do zwrotu. To oznacza, że osoba objęta decyzją nie powinna opierać się wyłącznie na własnych przypuszczeniach, lecz sprawdzić, czy otrzyma informację od operatora.
Warto też odróżnić dawną praktykę opisaną przez UOKiK od obecnych zasad. Od listopada 2024 r. obowiązuje Prawo komunikacji elektronicznej, zgodnie z którym odszkodowanie należne dostawcy przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy nie może przekroczyć sumy opłat abonamentowych pozostających do końca okresu zobowiązania.
Kto może dostać zwrot za Inea Safe?
Osobną grupą są konsumenci, którym aktywowano płatną usługę Inea Safe bez ich wyraźnej zgody. UOKiK podał, że operator pobierał za tę usługę opłaty, a z materiałów postępowania wynikało nawet, że w części przypadków aktywacja następowała mimo sprzeciwu klienta.
W trakcie postępowania Inea została zobowiązana do ponownego, pozytywnego rozpatrzenia reklamacji związanych z aktywacją Inea Safe i do zwrotu opłat pobranych w tym zakresie. To ważne rozróżnienie: nie chodzi o automatyczne przyznanie jednakowej rekompensaty każdemu abonentowi, lecz o zwrot opłat osobom objętym zakwestionowaną praktyką.
Jeżeli na dawnych fakturach widnieje Inea Safe, a klient nie przypomina sobie świadomego zamówienia tej usługi, powinien zachować rachunki i wcześniejszą korespondencję. Mogą one ułatwić ustalenie, czy dana sprawa mieści się w zakresie działań wskazanych przez UOKiK.
Jak Inea ma poinformować osoby uprawnione do zwrotu?
Według komunikatu UOKiK operator ma poinformować o decyzji na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Co ważniejsze z punktu widzenia pojedynczego klienta, Inea ma również skontaktować się z osobami uprawnionymi do uzyskania zwrotów.
Kontakt może nastąpić e-mailem, telefonicznie albo tradycyjną pocztą. Dlatego obecni klienci powinni zwrócić uwagę na wiadomości pochodzące od operatora, ale jednocześnie zachować ostrożność wobec prób wyłudzenia danych. Sam fakt nagłośnienia zwrotów może zostać wykorzystany przez oszustów podszywających się pod firmę.
Nie należy przekazywać haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych karty osobie, która niespodziewanie kontaktuje się w sprawie zwrotu. Jeżeli wiadomość budzi wątpliwości, bezpieczniej samodzielnie wejść na oficjalną stronę operatora lub skorzystać z oficjalnego kanału kontaktu.
Co powinien zrobić były klient, jeśli nikt się z nim nie skontaktuje?
UOKiK przewidział również sytuację osób, które nie są już abonentami Inea i których aktualnych danych kontaktowych operator może nie posiadać. Zgodnie z komunikatem takie osoby będą mogły zgłosić się po zwrot po opublikowaniu oficjalnych informacji na stronie inea.pl.
Były klient, który podejrzewa, że zapłacił zakwestionowaną opłatę wyrównawczą albo płacił za Inea Safe bez wyraźnej zgody, powinien w pierwszej kolejności odnaleźć dokumenty: umowę, faktury, rozliczenie po rozwiązaniu umowy i ewentualne reklamacje. Następnie warto śledzić oficjalny komunikat operatora dotyczący wykonania decyzji i wskazanej procedury zgłoszenia.
Nie ma podstaw, aby na podstawie samego medialnego nagłówka obiecywać zwrot każdemu byłemu klientowi. Uprawnienie musi wynikać z konkretnej praktyki objętej decyzją. Jeżeli po publikacji procedury pozostaną wątpliwości, właściwym krokiem będzie kontakt z operatorem lub bezpłatną pomocą konsumencką.
Czy decyzja UOKiK wobec Inea jest już prawomocna?
Nie. UOKiK wyraźnie zaznaczył, że decyzja nie jest prawomocna, a spółce przysługuje odwołanie do sądu. To istotne, bo informacja o nakazanych zwrotach nie powinna być przedstawiana tak, jakby cały proces został już definitywnie zakończony.
Dla konsumenta praktyczne znaczenie ma teraz przede wszystkim rozpoznanie, czy jego sytuacja odpowiada jednej z dwóch zakwestionowanych praktyk oraz zachowanie dokumentów potwierdzających pobrane opłaty. Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie oficjalnych komunikatów Inea dotyczących sposobu realizacji zwrotów. Osoby, które są nadal klientami, powinny dodatkowo monitorować wiadomości od operatora, a byli abonenci — opublikowaną procedurę zgłoszenia po zwrot.